1. Na warsztatach było super. Bawiłam się świetnie, widoki przepiękne, Ludzie jeszcze lepsi, niż wydawało się na próbach w ośrodku. Na pewno zżyliśmy sie, trochę poznaliśmy, i zaczynamy tworzyć naprawdę fajny zespół, co bardzo mnie cieszy :)
próba w plenerze, na wysokości około 800m
2. Wczorajszy koncert i msza okazała sie być naprawdę niezłym przeżyciem [w gwoli wyjaśnienia: warsztaty przygotowywały nas właśnie do tegoż wydarzenia ;)] Pierwsza była msza. Odśpiewaliśmy "Jezus Bleibet" na wejście, a następnie naprawdę trudną mszę Lottiego. i wyszło! ^^ Koncert odbył się na festynie rodzinnym w innej parafii. śpiewaliśmy "Yellow Submarin", potem "Blue Skies", "Here, There and Everywhere" a na końcu wyczekiwany "Bullerengue" ;) było pięknie ^^
3. Juz wiem, że dostałam się do klasy niem-gegr, i powiem wam, że na początku wahałam się, czy nie przepisać się przypadkiem. ale wczoraj uznałam, że zostaje. wiele się złożyło myśli na tę decyzję, i fakt, że naprawdę chcę umieć dobrze ten język przewyższył wszelkie wątpliwości. Powiem wam jeszcze tylko, że myślałam, ze rodzice bardziej mi doradzą... niestety, przeliczyłam sie. jak zwykle, wszystkie, nawet te trudne dla mnie decyzje muszę podejmować sama. zaczynam sie przyzwyczajać.
no, ok, kończę już notkę - wpisownik może w następnej, jak mi go Kiza odda ;p
bajbaj~
ah! no jeszcze zapraszam na stonkowy blog - www.niezwyklosci.blogspot.com !